Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
42 posty 6 komentarzy

Conectum.Upadłość konsumencka. Oddłużanie. Kredyty.

Kredyty-Conectum - Oddłużanie. Upadłość konsumencka. Kredyty oddłużeniowe. Prawo. Conectum. Wszystko co chciałbyś wiedzieć o oddłużaniu, a nie wiedziałeś gdzie zapytać.

Zredukujmy do 0 zadłużenie wszystkich studentów, czyli ...

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Zredukujmy do 0 zadłużenie wszystkich studentów, czyli oddłużanie dla wspólnego dobra? 1. Przykłady obniżania obciążeń finansowych dla firm. Dlaczego nie realizować podobnego rozwiązania dla studentów?

a) Do końca 2015 r. istniała w Polsce instytucja abolicji w ZUS dla przedsiębiorców. Dzięki takiemu rozwiazania wielu polskich przedsiębiorców skorzystało z możliwości częściowego lub całościowego umorzenia długu z działalności gospodarczej, co nie odbiło się negatywnie na funkcjonowaniu polskiej gospodarki.

b) W USA umorzono część zaległości podatkowych dla firm oraz obniżono same podatki, co przyniosło wielką korzyść dla samych korporacji oraz firm, oraz dla pracowników i państwa. Partia argumentowała obniżkę podatków tym, iż ostatecznie przyniosłaby korzyść wszystkim Amerykanom, zwiększając wzrost gospodarczy i obniżając bezrobocie.

c) Według niemieckiego odpowiednika polskiego Kodeksu Cywilnego jeśli posiada się zadłużenie nie będąc pełnoletnim, w momencie ukończenia 18 roku życia wierzyciele mają prawo zabrać takiej osobie wszystko co jest jej własnością. (Swoją drogą kto udziela pożyczki osobom niepełnoletnim?)

2. Załóżmy teraz następujące: CO STAŁOBY SIĘ GDYBY UMORZYĆ DŁUG WYNIKAJĄCY Z KREDYTU STUDENCKIEGO?
Badania Amerykańskich naukowców sugerują, że jest taka możliwość, a dodatkowo nie obciążyłoby to nadmiernie budżetu państwa. Na przykładzie amerykańskim.

Obecnie w Ameryce 44 miliony ludzi wspólnie ponoszą 1,4 bln dolarów długu wynikającego z kredytu studenckiego. Ta gigantyczna masa zobowiązań finansowych to nie tylko obciążenie indywidualnych kredytobiorców, ale całej gospodarki kraju. Astronomiczny wzrost kosztów czesnego – w połączeniu ze stagnacją zarobkowa absolwentów szkół wyższych zaraz po studiach obniża siłę nabywczą kraju, nie generując przy tym odpowiedniej siły roboczej. Aż 11 procent łącznego zadłużenia kredytów studenckich ma teraz ponad 90 dni przeterminowania lub zaległości. Staje się to powodem do braku możliwości założenia rodziny, zakupu mieszkania czy samochodu.

a) Idąc dalej. Anulowanie długu studenckiego zwiększyłoby PKB o około 86 miliardów dolarów do 108 miliardów dolarów rocznie w ciągu następnej dekady. To zwiększyłoby zatrudnienie o 1,2 do 1,5 miliona miejsc pracy w gospodarce i zmniejszyłoby stopę bezrobocia o 0,22% do 0,36%.

Tak więc, gdyby rząd wybaczył wszystkie zadłużenia studenckie, które posiada, i wykupił wszystkich prywatnych posiadaczy takiego długu, mogłoby dojść do wzrostu konsumpcji – poprzez zatrudnienie a finalnie do wzrostu gospodarczego. W przypadku redukcji do 0 długu studenckiego obawy dotyczące niesprawiedliwości są w dużej mierze oparte na uprzedzeniach status quo. Porównując zarobki społeczeństwa i silny podział na biednych i bogatych oraz patrząc na całość, anulowanie zadłużenia wszystkich studentów jest znacznie bardziej egalitarne niż stan, w którym obecnie żyjemy.

Dodatkowo należy zauważyć, że boom zadłużenia studenckiego w Ameryce i innych krajach w tym europejskich został zorganizowany przez celową politykę rządu, bazującą niestety na fałszywej przesłance. Mianowicie, rządy zachęcają młodych Amerykanów i Europejczyków do postrzegania nawet wysokiego zadłużenia studenckiego jako bezpiecznej inwestycji we własną przyszłość.

3. Czym zachęcani są studenci?Wysoką płacą, miejscami pracy dla pracowników umysłowych, które mają zostać utworzone lub obsadzone, przez wykwalifikowanych pracowników. Okazało się, że jest to fikcja – ta, która prześladuje pokolenie studentów z klasy robotniczej w całej Europie i Ameryce.

Powodem szerokiego powiększenia pożyczkobiorców kredytów studenckich jest pogarszający się rynek pracy. Rzadkie stanowiska pracy są lepiej płatne i przydzielane najlepiej wyedukowanym kandydatom, w tym również tym z doświadczeniem, a ten wyścig szczurów jest najgorszy dla młodych studentów. Co prawda młodzi studenci często są lepiej wykształceni, niż ich poprzednicy, a to powinni skutkować wyższymi zarobkami. Niestety mija się to z prawdą. Zmotywowało to jednak rządy do rozszerzenia programów pożyczek studenckich. Niestety zamiast tego pojawiające się miejsca pracy, są wynagradzane tak samo lub gorzej, co prowadzi do powiększenia zadłużenia.

4. Czy w Polsce anulowanie wszystkich długów studenckich mogłoby korzystnie wpłynąć na sytuację makroekonomiczną?

Długi studenckie zostały w wielu przypadkach zaciągane w przekonaniu, że taka decyzja finansowa pomoże w uzyskaniu najlepszego miejsca pracy – które, oznacza wysokie wynagrodzenie, a następnie łatwą spłatę długu. Czy po redukcji zadłużenia nie tylko poprawi to makroekonomię, ale także zwiększy sprawiedliwość społeczną?
Bazując na polskiej zasadzie solidarności społecznej wadą takiej polityki byłby tymczasowy wyższy deficyt budżetowy, niesprawiedliwość karania pewnych zamożnych kredytobiorców, którzy maja i regularnie płaca swoje zobowiązania.

Według badań pożyczkobiorcy o niskich dochodach mają najwyższy wskaźnik przyszłego zadłużania się, co jest zakorzenione w niekorzystnej sytuacji strukturalnej, opartej na miejscu zamieszkania oraz segregacji w ramach szkolnictwa wyższego, która spycha studentów ze wsi do najgorzej funkcjonujących instytucji, dyskryminuje na rynku finansowym i pracy. Dalej oznacza to, że studenci ze wsi mają znacznie mniejszą pulę majątku rodzinnego zarówno w celu sfinansowania studiów wyższych, jak i wszelkich trudności związanych ze spłatą długów.

5. Czy zadłużenie studenckie znacznie zwiększa przepaść rozwojową i społeczną?

Rząd może skierować swoją uwagę na to, aby żaden z przyszłych studentów na starcie na rynku pracy, nie był zobowiązany tak ogromnym obciążeniem kredytowym. Aby edukacja publiczna działała jako narzędzie rozwoju społeczno-ekonomicznego – w świecie stale rosnących stawek czesnego, kosztów utrzymania, wyżywienia i stagnacji płac dla absolwentów szkół wyższych – będziemy potrzebować nowego modelu finansowania szkolnictwa wyższego. Prostą i niedrogą opcją byłoby uwolnienie obłożeniem finansowym studentów.

Wszystko to prawdopodobnie wymagałoby kilku znaczących i mocnych działań. Poczekamy zobaczymy.




źródło: forum-oddluzanie.pl





 

KOMENTARZE

  • To jakieś jaja?
    Przecież w Polsce studiować można za darmo! Kogo więc oddłużać? Tych co nie dają sobie rady na studiach dziennych w państwowych uczelniach, czy też tych super ambitnych, "co to ich nie stać" na najlepsze prywatne uczelnie i się biedacy zapożyczyli ponad możliwości? A może tych, co to się zapożyczyli, ale nie ukończyli, bo za głupi byli?

    pOZDRAWIAM niePOPRAWNIE niePOLITYCZNIE

    Tuz z Talii

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031